Rico Verhoeven 4 listopada zal zaliczyć długo oczekiwany powrót na GLORY. Mistrz świata będzie bronił tytułu na wydarzeniu Collision 6 w GelreDome przeciwko holendersko-nigeryjskiemu Tariqowi Osaro, który może nazywać się tymczasowym mistrzem.
Jak już wcześniej wspominaliśmy, Rico Verhoeven miał właściwie wejść do ringu już wiosną przeciwko Chorwatowi Antonio Plazibatowi. Niestety, plany te pokrzyżowała poważna kontuzja kolana, której 34-letni Verhoeven doznał w styczniu.
Potem nastąpiła wielomiesięczna rehabilitacja, ale niedawno lekarze pozwolili Rico Verhoewnowi wrócić do ringu. Bezpośrednio po tym zaplanowano walkę z siedem lat młodszym Osaro podczas Glory Collision 6.
To była długa droga do powrotu do zdrowia, ale w końcu jestem tam, gdzie chciałem być. Mam ogromną motywację, by wrócić do ringu. Czuję się silniejszy niż wcześniej. Mam wielki szacunek dla Osaro, ale to ja mam przewagę. Osaro jest skoncentrowany, duży i silny, bardzo szybko wspiął się na top sportowy, ale jest jedna rzecz, której mu brakuje – prawdziwego pasa mistrzowskiego i doświadczenia z wielkiej walki takiej jak ta.
Zobaczymy, kto wygra tę walkę i będzie mógł unieść pas mistrzowski, ale niezależnie od tego, czy Rico wygra, czy przegra... Nie ma nic poza pochwałami dla tego wspaniałego holenderskiego wojownika, który od dekady dominuje na topie sportowym kickboxingu.